NADZIEJA NA NIEULECZALNE

„Nie może być mowy o uzdrowieniu, jeżeli opieramy się wyłącznie na patologii fizycznej. Nie można wyleczyć raka, usuwając chory narząd. Rak jest tylko manifestacją choroby w pewnym określonym miejscu. Choroba jest początkowo wewnętrznym dynamicznym zaburzeniem, które potrzebuje określonego czasu, by się uzewnętrznić” [1] pisze dr. M. S. Jus w książce „Podróż choroby”.

Dr Mohinder Singh Jus to mądry i empatyczny człowiek, homeopata, którego wiedza o człowieku, przyczynach choroby, a także możliwościach leczenia wykracza poza powszechne standardowe podejście do różnych niedomagań. Od swojego mentora dr B. K. Bose przejął głębokie zrozumienie dla istoty życia ludzkiego, ogromne poszanowanie dla jej indywidualności, a także konieczność uważności obserwacji podczas diagnozy. Wypełniając ostatniąwolę swojego mistrza nie tylko dba o homeopatię wykładając, publikując i głosząc, ale także poprzezzałożenie w Szwajcarii SHI – Instytutu - dokłada wszelkich starań, aby wiedza o klasycznej hahnemannowskiej homeopatii była kontynuowana w myśl ustanowionych zasad. Jednocześnie walczy także o to, aby homeopatia szła ramię w ramię z obowiązującym systemem leczniczym, gdyż ma głęboką świadomość, że zmieniające się warunki bytowania powodują, iż nie możemy ślepo stosować zaleceń z przeszłości. To, co było właściwe 200 lat temu, dziś musi być dostosowane do współczesnych realiów, choć dobra „baza” musi pozostać niezmieniona.
Kontynuując idee Hahnemanna Dr Mohinder Jus od lat podkreśla znaczenie homeopatii w paliatywnym leczeniu. Uświadamia, że zmieniający się styl życia, zwiększająca się wrażliwość i indywidualna podatność na choroby, a także obniżona odporność psychiczna powodują, że konieczne jest włączenie homeopatii do leczenia chorób ostrych, chronicznych i chronicznych ze stanami ostrymi, gdyż pomagają one uśmierzyć ból w nieuleczanych i beznadziejnych przypadkach. Jus wyraźnie zaznacza, że w niektórych przypadkach bezpośredniego zagrożenia życia leczenie allopatyczne jest nie tylko wskazane, ale i zalecane. Jeśli operacje chirurgiczne muszą być wykonane, bo ratują życie, to remedia homeopatyczne doskonale mogą pomóc zminimalizować niebezpieczeństwo silnego bólu, sepsy czy szoku pooperacyjnego dla organizmu [2].
O współczesnym homeopatycznym leczeniu różnych chorób nieuleczalnych, w tym m.in. reumatoidalnego zapalenia stawów, chorób chronicznych czy nowotworów rozmawiano na seminarium zorganizowanym w szwajcarskim Instytucie SHI w dniach 4-6 grudnia b.r.. Rzetelnie i z pokorą przedstawiono zarówno sukcesy, jak i porażki tego sposobu leczenia. Prelekcje wygłaszali dr. Jus oraz jego małżonka – dr Martine Cachin Jus, Gabriela Keller-Rebmann oraz specjalne zaproszony dr Jens Wurster z Clinica Santa Croce w Szwajcarii specjalizujący się w homeopatycznym leczeniu nowotworów.
Cały jeden dzień seminarium dr Wurster poświęcił na podzielenie się swoją praktyczną kliniczną wiedzą zdobytą na przestrzeni ostatnich lat, omawiał przypadki zwycięstw, a także gorzkich zawodów. Zwrócił uwagę, że największym sukcesem szwajcarskiej kliniki jest przywrócenie zdrowia blisko 70% pacjentów nowotworowych ze 100% skazanych na śmierć i wyraźnie podkreślił, że homeopatia nie jest w stanie pomóc wszystkim cierpiącym, gdyż czasami siła życiowa chorego jest już tak ekstremalnie wyczerpana, że środki homeopatyczne mogą mu jedynie pomóc umrzeć godnie i w spokoju, bez bólu i ograniczania świadomości tabletkami. „Nauczył mnie patrzeć na śmierć inaczej i to zaakceptować. Wielokrotnie podkreślał jak ważne jest, aby móc umrzeć świadomie. Był przekonanym przeciwnikiem sztucznego przedłużania życia nieuleczalnie chorym. W takich przypadkach tylko leczył paliatywnie pacjentów niskimi potencjami” [3] – tak wspomina dr M. Jus swojego mistrza – dr Bose. Idea godnej śmierci jest wpisana w myśl homeopatyczną od momentu jej powstania, czasami bowiem trzeba zaprzestać walki, a zamiast niej z pokorą pochylić się przed tajemniczymi korzeniami choroby i jej znaczeniem, pogodzić się z nieuniknionym i pomóc choremu w przejściu. Takie podejście wymaga wielkiej mądrości, akceptacji i szacunku dla praw Natury.

Pomorska Szkoła Homeopatii Klasycznej była reprezentowana na grudniowym seminarium przez założyciela Arkadiusza Stankiewicza, który skorzystał z okazji i przywiózł swoim studentom wiele bezcennych informacji, przykładów i doświadczeń od kolegów-praktyków ze Szwajcarii. O tym jak niezwykle istotna jest możliwość wymiany doświadczeń wiedzą wszyscy ci, którzy na różnych polach pracują z człowiekiem, bo każdy jest inny i do każdego trzeba podchodzić indywidualnie, a empatia i stale poszerzana wiedza wspaniale w tym pomagają. Współpraca między szkołami coraz bardziej się zacieśnia a polscy homeopaci mogą korzystać z wiedzy kolegów z zagranicy, którzy chętnie dzielą się swoim doświadczeniem. Kooperacja pogłębia się nie tylko w obszarze wymiany doświadczeń, ale także w areale publicystycznym oraz wymiany ludzkiej.

„Objaw jest wołaniem o pomoc. Jako, że pierwsze zaburzenie dotyczy siły życiowej do prawdziwego uzdrowienia może dojść jedynie poprzez jej odtworzenie i ożywienie. Leki homeopatyczne, które dzięki potencjonowaniu stają się dynamiczne, działają na tym właśnie poziomie (…) Homeopatia pomaga pacjentom uzdrowić się samym poprzez odtworzenie siły życiowej” [4]. Ważne jest zatem, by dzielić się wiedzą, bo im bardziej wyedukowani i świadomi będą polscy homeopaci, tym skuteczniej pacjenci, a szczególnie pacjenci paliatywni, będą mogli szukać nadziei na uleczenie nieuleczalnego.

BM Grono

.
[1] M.S. Jus, Podróż choroby s. 44
[2] Palliative treatment PDF
[3] Directorate 2014
[4] M.S. Jus, Podróż choroby s. 49