SCHORZENIA KRĘGOSŁUPA

W homeopatii schorzenia kręgosłupa podobnie jak inne dolegliwości (np. migreny czy lęki) są rozpatrywane indywidualnie, o czym pisałem już w poprzednich artykułach. Oznacza to, że osoby cierpiące na bóle kręgosłupa mogą być leczone różnymi lekami homeopatycznymi pomimo posiadania tej samej przypadłości. Diagnoza medyczna, choćby najbardziej trafna nie może być wyłącznym wskazaniem do ordynacji leku. Jakość odczuwania dolegliwości, a więc stan fizyczny pacjenta w połączeniu za stanem psychicznym są właściwą podstawą do przepisania leku homeopatycznego. Zasadą tą powinien kierować się każdy homeopata klasyczny niezależnie od tego z jakimi schorzeniami zgłasza się do niego pacjent.
Aby lepiej zobrazować zasadę indywidualności w dobrze leku przedstawię Państwu przykład z mojej praktyki.
Zgłosiła się do mnie pacjentka w wieku 52 lat skarżąca się na bóle kręgosłupa. Wywiad z pacjentką ujawnił, że stwierdzono u niej osteoporozę. Pani ta należała do osób otyłych. Kierując się jej budową ciała brałem pod uwagę dwa leki: Calcium carbonicum i Calcium phosphoricum. Za podaniem Calc-c przemawiał fakt, że była to osoba mało ruchliwa ciągle coś podjadająca w przeciwieństwie do Calc- p, który aplikuje się u osób ruchliwych oraz u których apetyt jest najczęściej zmniejszony. Kolejnym symptomem przemawiającym za podaniem Calc-c było podejście pacjentki do kontaktów intymnych, których unikała ze względu na słabość pojawiającą się po zbliżeniu.
Natomiast osoby potrzebujące Calc-p są najczęściej nadpobudliwe seksualnie, co może rozwinąć się w kierunku nimfomanii. Ponad to pacjentka reagowała na pocieszenie płaczem oraz była osobą o łagodnym charakterze co również przemawiało za Calc-c. W przypadku Calc-p pocieszenie poprawia stan psychiczny osoby. Dodatkowo jest ona osobą nadpobudliwą. Brak sił w wypełnianiu obowiązków domowych spowodował pojawienie się myśli u kobiety, że jest złą gospodynią. Było to dla mnie kolejną wskazówką do podanie jej leku Calc-c. Calcium carbonicum w dawce C 1000 uwolniło moją pacjentkę od dolegliwości bólowych jak również spowodował wzrost sił witalnych, dzięki czemu mogła lepiej sprostać swoim obowiązkom. Częściej dochodziło do zbliżeń, które sprawiały jej satysfakcję. Przykład ten pokazuje, że sama diagnoza kliniczna (wyłącznie symptomy fizyczne) nie może być podstawą do podania leku, gdyż w homeopatii klasycznej liczy się indywidualizm każdego pacjenta, a nie stwierdzona jednostka chorobowa.